Abażury, żyrandole, lampy są jakąś moją zmorą w urządzaniu mieszkania.

Te które są naprawdę ładne kosztują krocie, te które są tanie nie są efektowne. Dlatego między innymi tak często decyduję się na własne wykonanie. Tak jak w przypadku lampki z kul czy ostatnio nabytej lampy, o którym możecie poczytać w poprzednich wpisach.

Tym razem potrzebowałam abażuru do sypialni. Miał być taki jakby miękki, przytulny jak całe otoczenie w sypialni. Powiem szczerze, że inspirowałam się niektórymi pomysłami dostępnymi w internecie i postanowiłam, że sama spróbuję zrobić taki abażur.

Do wykonania abażuru potrzebujemy:

  • papierowy żyrandol, u mnie średnicy 40 cm
  • papilotek do muffinek
  • kleju

Od razu powiem, że papilotek wyjdzie dużo. Dlatego lepiej kupić hurtem przez internet lub w hurtowni. Ja niestety źle oceniłam ilość papilotek, które będą mi potrzebne. Może dlatego że przyklejałam je dość gęsto.

Papierowy abażur dobrze jest ustawić na jakiejś misce wtedy będzie stabilniejszy.

Papilotki składamy w sposób jak na zdjęciu, lub mniej ściśle, myślę że efekt będzie również bardzo fajny.

 

Tak poskładane papilotki przyklejamy kolejno na abażur. I tak przez kilka godzin 🙂 aż do momentu zapełnienia całej powierzchni.

Tak wygląda końcowy efekt.

Dla mnie bomba. Mimo, że widziałam w internecie podobne wykonania to taki własny na żywo robi naprawdę wrażenie. I jest tak przytulny jak chciałam 🙂